From: Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl>
Subject: [konkurs] Joanna Chmielewska
Date: Tue, 06 Jul 2004 21:51:33 +0200
Message-ID: <2nk6xgsym2.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl>
[...]
Punktacja podana przy każdym pytaniu.
---------------------------------------------------------------------------
1. Tytuł (1). Kogo (1) i czym (1) chcieli zadusić koledzy?
"- Włodek go udusił kiszką pasztetową!...
- Co? Jakim sposobem? Chyba flakiem po kiszce pasztetowej.
Całej kiszki się dookoła szyi nie okręci!
- Nie, nie na szyi. Wpychał mu ją do gęby...
- Ach, to nie kiszkę! [...], to najlepiej zatyka."
---------------------------------------------------------------------------
2. Podać prawdziwe imię (1), nazwisko panieńskie (1) i po mężu
Chmielewskiej (1).
---------------------------------------------------------------------------
3. Wymienić (polskie) adaptacje filmowe i telewizyjne powieści
Chmielewskiej (po 1p).
---------------------------------------------------------------------------
4. Tytuł (1). Kogo gonili maszyniści (1) i z czego zrobione były garby
(2) uczestników napadu na pociąg?
" Z parowozu wyskoczył nieslychanie zdenerwowany i zdezorientowany
maszynista, a za nim wyskoczył jego nieopisanie zdumiony pomocnik.
Obaj zatrzymali się na chwilę ujrzawszy stojącego na torze,
oświetlonego blaskiem ognia garbatego faceta z doskonale otępiałym
wyrazem twarzy. [...]
Prowadzący pościg maszynista zatrzymał się, jakby wrósł w ziemię.
Ujrzał coś, co przerosło widoki poprzednie! Lecącemu przed nim
facetowi bezgłośnie odpadł imponujący garb i potoczył się w mroczne
zarośla."
---------------------------------------------------------------------------
5. Tytuł (1). Z którą przyjaciółką (1) rozmawiała bohaterka, co miał
załatwić (1) ten pan, który się włączył do rozmowy i gdzie mieścił się
(1) pok. 336?
"- I po co pani to wszystko?
- Jak to po co? - powiedziałam mimo woli i bez zastanowienia.
- Tak pani zależy na tym panu z pokoju 336?
- No pewnie, ze mi zależy! Przecież gdyby mi nie zależało, tobym się
tak nie wygłupiała!
- No, jak pani tak bardzo zależy, to ja pani mogę załatwić, bo słyszę,
że tamta pani ma jakieś obiekcje."
---------------------------------------------------------------------------
6. Tytuł (1), za kogo przebrany był Karolek (1) i czego mial dokonac w
tym przebraniu (1)?
"- Kurze wycieram, bo to się rano nie zdąży - powiedział Karolek
dziwnie piskliwie. Uczynił jakiś niezdecydowany ruch, potknął się i
zleciał ze schodów, przy czym spadły mu okulary.
- Kurze wycieram... - zaczął znów tym samym nienaturalnym dyszkantem
i nagle poznał przyjaciół. - A, to wy - powiedział normalnym
głosem. - Myślałem, że ludzie..."
---------------------------------------------------------------------------
7. Tytuł (1). Skąd wzięło się przezwisko Okrętka (1) i jak ona miala
na imię (1)?
" Jedyną osobą na świecie, z którą można było się podzielić zarówno
tym, jak i innymi przeżyciami, była Okrętka, ukochana przyjaciółka
Tereski. Okrętka chyba jeszcze nie wróciła ze wsi... Okrętka - nie
było to oczywiście imię nadane z okazji chrztu, lecz [...]."
---------------------------------------------------------------------------
8. W jakiej książce pojawia się po raz pierwszy Diabeł (1), a w jakiej
po raz ostatni (1)?
---------------------------------------------------------------------------
9. Tytuł (1). Co zawierała paczka (1) i jak nazywał się mąż (1)?
" Wbrew mojemu oporowi wepchnął mi w ręce dużą paczkę, kształtu
walizki, cieżką potwornie, omal nie upuszczając mi jej na nogi.
- Dla kacyka - powtórzył z naciskiem i oddalił się, zanim zdążyłan
zaprotestować.
Zostałam za drzwiami kompletnie ogłupiała i szaleńczo wściekła,
przytłoczona ciężarem paczki, która musiała ważyć chyba ze sto kilo
i która, jak zrozumiałam, zawierała marchew dla angorskich
krokodyli. Po głowie błąkało mi się przeświadczenie, że załatwiono
właśnie ze mną jeden z interesów męża."
---------------------------------------------------------------------------
10. Tytuł (1). Co to była za kartka, na której wymienione były te
kraje (1)?
" Polska...?!!!
Osłupiałam któryś już raz. Jakże to, Polska... Skąd Polska?!!!
Polska, tak zwyczajnie, Polska. Przecież nas nie ma... Ach, może
Francuzi zaborów nie uznają? Ale to chyba zuchwalstwo polityczne, a z
Rosją są wszak w sojuszu.
O nie, czegoś takiego rozstrzygać nie czułam się na siłach. Czytałam
dalej, święty Józefie, a cóż za kraje tam były wymienione! Austria,
Węgry, Czechy, Słowacja... i Habsburgowie na to pozwolili...?!
Bułgaria, Albania... a gdzież się podzieli Turcy?"
---------------------------------------------------------------------------
11. Tytuł (1). Kto był zamknięty w szopie (1) i jak się z niej
wydostał (1)?
"- Co to były za okienka! szpary w deskach a nie okienka!
- I nie mogłaś przez nie wyleźć? - spytała niedowierzająco moja
mamusia.
- A co ja jestem, wąż? Musiałabym się przypłaszczyć! Ledwo głowę
wystawiłam!
- Jak głowa przejdzie, to i reszta człowieka też - powiedziała
pouczająco Lucyna.
- A mnie reszta człowieka nie przeszła i już! I odczep się ode mnie!
Żeby jeszcze były niżej, może bym i spróbowała, ale ledwie twarzą do
nich sięgałam! Tyle że miałam czym oddychać.
- W ogóle można było krzyczeć - przerwała stanowczo ciocia Jadzia.
- Przez te szpary.
- Można było, czemu nie, tylko nie wiem po co. Ciemna noc, środek lasu
i żywego ducha dookoła. Poza tym bałam się.
- Czego?
- Że mnie kto usłyszy.
- No to przecież właśnie o to chodziło!
- Jak komu. Mnie nie.
- Nie siedzisz tam do tej pory, więc chyba w końcu jakoś wylazłaś -
zauważyła Lilka. - Jak?"
---------------------------------------------------------------------------
12. Tytuł (1). Co stało się dalej z rolmopsami (1) i co wykryto przy
tej okazji?
" Rolmopsów było równe 7 kilo. Po głębokim namyśle obie z Zosią
zgodnie wyliczyłyśmy, że dopiero ta ilość zaoszczędzi Alicji
straszliwej rozterki. Gdyby ich było mniej, jedno z dwojga: albo
zeżarłaby wszystko sama, noe pozostawiając nic dla gości, albo
stałaby się ofiarą nadludzkiego samozaparcia i piekielnych katuszy.
Siedmiu kilo w tak krótkim czasie sama pożreć nie zdoła, na
próbowanie może sobie pozwalać i jeszcze goście będą mieli co jeść.
Siedem kilo śledzi w metalowej puszce stanowiło ciężar nie dla
kobiety, wobec czego został nimi obarczony pan Sokołowski, który był
niewątpliwie mężczyzną i któremu powinno być przecież wszystko jedno,
czy wysyła jedna paczkę, czy dwie."
---------------------------------------------------------------------------
13. Tytuł (1). Kim byli przybysze (1)?
"- Rany boskie, Marsjanie...!
- Patrzcie, jest trzeci! Czwarty...!
- Niech ja skonam, piąty...
- Jeszcze nie atakują... - powiedzial do architekta historyk, dławiąc
sie niemal z emocji.
- Nie będą atakować, wykluczone! - zawyrokował dziko przejęty
architekt. - Tak wysoko rozwinięta cywilizacja nie zaczyna od ataku,
tylko od porozumienia!
- To niech pan się z nimi porozumiewa, proszę bardzo. Ciekawe w jaki
sposób...
- Za pomocą matematyki. To jest wiedza wszechświatowa.
- I uważa pan, że znają Pitagorasa?
- Z pewnością! niekoniecznie z nazwiska..."
---------------------------------------------------------------------------
14. Co (1), dlaczego (1) i w jakiej książce (1) śmierdziało u Alicji w
piwnicy w Birkeroed?
---------------------------------------------------------------------------
15. Tytuł (1). Co spożyły ofiary (1) i kto mial plamy (1)?
"- Jak to, nie żyją... Oboje?! Jesteś pewna, że nie żyją?!
- Oboje. Zosia też jest pewna. Całkiem dokładnie nie żyją oboje.
- Na litość boską, co się stało?! Samochodem...?! Jakaś katastrofa?!
- Jaka tam katastrofa, to znaczy owszem ogólnie biorąc, katastrofa.
Nie wiemy, co im się stało, podejrzewamy, że otruci. Jak się wieczorem
położyli, tak leżą do tej pory. Umarli w międzyczasie.
Alicja jęknęła rozdzierająco.
- O rany boskie, co oni jedli?!
- Nie wiem, nic nie jedli, jak jedli, to chyba w nocy, skąd mam
wiedzieć co! Plamy mają na sobie!
- Jakie plamy?!
- Nie wiem. Zosiu, jakie plamy?
- Sine - powiedziała Zosia posępnie.
- Sine - powtórzyłam do słuchawki. - Przestań zadawaać głupie pytania,
podobno nie masz czasu. Dzwoń na policje i wracaj zaraz do tej
czerwonej oberży."
---------------------------------------------------------------------------
16. Tytuł (1). Kto wysłał list (1) i dlaczego (1)?
"- O rany boskie, niech skonam, nic się nie stało, przestańcie się
czepiać! - zniecierpliwil się Rafał. - Nic takiego, dostałem list,
a w liście jest kartka. Napisane jest na niej: 'Uprzejmie
zawiadamia się, że dzisiaj jest czwartek '. Drukowanymi literami,
bez podpisu. Pomijając już wszystko inne, dzisiaj jest sobota."
---------------------------------------------------------------------------
17. Tytuł (1). Dlaczego bohaterka kazała Michałowi kroić śmierdzącą
kiełbasę (1)?
"- W najbliższym czasie pewnie dostaniesz paczkę.
- Drugą? - zainteresował się Michal.
- Dlaczego drugą?
- No bo jedną już dzis dostałem. Jakiś nie znany mi idiota przysłał w
niej śmierdzącą kiełbasę.
- I co z nią zrobiłeś? - spytałam pośpiesznie i z niepokojem.
- Jak to co, wyrzuciłem do śmieci. Przecież nie będę spożywał jadu
kiełbasianego!
- Musisz! - krzyknęłam, zapominając o dyplomacji. - Chyba zwariowałeś!
Natychmiast wyjmuj ją ze śmieci i zjedz!
- Nie chcę być nieuprzejmy - powiedział Michał ostrożnie - ale obawiam
się, że z tobą jest coś niedobrze. Nie masz gorączki?
[...]
- Nie mam gorączki. Ta kiełbasa jest bardzo dobra. Trzeba ją umyć
szczoteczką pod kranem, to przestanie śmierdzieć. Wyjmuj ją z tych
śmieci, a jeśli już stanowczo nie chcesz jeść to przynajmmniej pokrój
na plasterki."
---------------------------------------------------------------------------
18. Tytuł (1). Dlaczego bohaterka tak wyglądała (1)? Czego
potrzebowała od przyjaciela (1)?
"- Raczej na mnie nie patrz - powiedziałam z westchnieniem. - Nie
taki obraz mnie chciałabym zachować w twojej pamięci. Zazwyczaj
wyglądam trochę inaczej. Okularów nie zdejmę za żadne skarby
świata. Nic ci nie wyjaśnię... Nic o mnie nie wiesz, nie widziałeś
mnie od siedmiu lat i nie widzisz nadal.
- Gdyby nie to, że istotnie dziwnie wyglądasz, powiedziłbym, że nic
się nie zmieniłaś - odparł z lekkim rozbawieniem. - Wyszłaś z
grobu?
- Coś w tym rodzaju.
- Czego ci potrzeba?"
---------------------------------------------------------------------------
19. Tytuł (1). Po co Stefan przyszedł do pani magister (1)?
"- Do tryka!!! - zagrzmiala pani.
Umazany smarami facet kiwnął głową i zawrócił ku syrenie.
- NIE do tryka!!! - ryknął Stefan z wielkim naciskiem. - My do pani
magister!
Pani z dzieckiem obejrzała się na niego.
- To ja. Nie do tryka? Heniuś! NIE do tryka! Słucham panów...?"
---------------------------------------------------------------------------
20. Tytuł (1). Przy jakiej miejscowości znajdowała się plaża (1) i na co
wykosztował się Związek Radziecki (1)?
" Cały brzeg morski składał z ogrodzonych fragmentów, tworzących
obiekty ekskluzywne. Były tam plaże dla dostojników państwowych, plaże
dla dostojników partyjnych, plaże dla zasłużonych działaczy, plaże dla
młodzieży komsomolskiej, dla przodowników pracy, dla działaczy kultury
i diabli wiedzą, dla kogo jeszcze. Dopiero na samym końcu znajdowała
się dzika plaża dla zwyczajnej swołoczy. Helena z zapałem proponowała
nam karty wstępu, gdzie zechcemy, zapewniała, że załatwi je bez trudu.
Zdążyłam się już połapać w sytuacji i podziękowałam grzecznie i
zgryźliwie.
[...]
Rzecz polegała na tym, że owe eleganckie plaże miały drobny
mankament. Od drugiej do czwartej stawały się nieczynne, wyganiano
naród i zamykano obiekty. Na własne oczy widziałam, jak gruba
cieciowa w białym fartuchu przeszukiwała zakamarki i zaglądała pod
ławki, czy jej się tam gdzieś jaki podlec nie utaił. Nie miałam chęci
być wyganiana i spokojnie chodziliśmy na plażę dla swołoczy, czynną
bez przeszkód dzień i noc.
Tą plażą dla swołoczy osobiście naraziłam Związek Radziecki na duże
koszty."
---------------------------------------------------------------------------
21. Tytuł (1). Co to był za ptak (1) i na jakim jeziorze pływał (1)?
"- Taki ptak, czekaj, wiedziałam, jak się nazywa, ale zamieszałaś mi w
głowie tym peryskopem. Jakoś bardzo podobnie.
- Perłopław.
- Zwariowałaś, jaki perłopław? Peryskop nie... No, mam na końcu języka
i nie uspokoje się, jeżeli sobie nie przypomnę. Wymieniaj z pamięci,
jak leci, różne ptaki na pe.
- Bocian - powiedziała Okrętka. - Bekas, czapla...
- Na pe!
- Ja wymieniam błotne. Na pe? Papuga.
- Idiotka.
- Perliczka, przepiórka, pingwin, pularda...
- Rzeczywiście, pularda świetnie fruwa. A pływa jak ryba.
- Pliszka. O, popatrz, tam płynie drugi peryskop! I trzeci. Pelikan."
---------------------------------------------------------------------------
22. Tytuł (1). Co stało sie Karpiowskiemu (1) i dlaczego mówił "Chlup"
(1)?
"- Henryku...!
Karpiowski unieruchomił szczęki.
- Chlup - powiedział uprzejmie, acz trochę niepewnie.
Krystyna poderwała głowę i spojrzała na niego bystrze.
- Henryku, Heniu, to ja! Nie poznajesz mnie? Odzyskałeś przytomność,
co za ulga!
- Chlup - uparł się Karpiowski. "
---------------------------------------------------------------------------
23. Tytul (1). Dlaczego Olszewski zabił wieprza Paciorków (1) i czym (1)?
"- Nielegalny ubój, że proszę siadać. Panie Włókniewski, co pan...?
- To nie mój - zaprotestował gorąco Franek. - Ja go nie szlachtowałem.
Nie mój i nic mnie nie obchodzi!
- A czyj?
- Paciorków.
- Tak mi się wydawało, kurczę. Paciorek zaszlachtował?
- Nie.
- No to kto?
Zanim zdążyliśmy go powstrzymać, Michał Olszewski wystąpił.
- Ja - rzekł mężnie.
Sierżant obejrzał go z wyraźnym zdumieniem.
- Pan? Jakże...? To pański?
- Nie, przecież pan słyszy. Paciorków.
- Paciorek wyraził zgodę?
- Nie wiem. Raczej nie. Nie znam Paciorka.
- Jak pan nie zna Paciorka, kurczę, to dlaczego pan zaszlachtował jego
świnię? Kradziona?
Michał Olszewski zachłysnął się i sczerwieniał.
- Ależ co pan! Ja nie szlachtowałem... To jest, tego, to w ogóle
pomyłka! Ja wcale nie chciałem tego wieprza zabić!
- Jak pan nie chciał, kurczę, to dlaczego pan zabił?"
---------------------------------------------------------------------------
24. Tytuł (1). Którego punktu nie zrealizowała (1)?
"Sprecyzowałam wreszcie swoją drogę życiową. Chciałam co następuje:
1. Skończyć studia, najlepiej architkturę.
2. Podróżować po świecie.
3. Mieć męża i dzieci.
4. PISAĆ!!!
5. Wyglądać pięknie i pachnieć fiołkami."
---------------------------------------------------------------------------
25. Tytuł (1).
"Niejeden już meżczyzna stracił siły i zdrowie, zniszczył sobie
karierę i doprowadził się bez mała do obłędu, usiłując odgadnąć, co ta
jakaś kobieta myślała. Bez sensu. Mógł zastanawiać się i odgadywać do
sądnego dnia i nawet jeszcze trochę dłużej, nie osiągając żadnego
rezultatu, z bardzo prostego powodu: ponieważ ona nie myślała nic."
---------------------------------------------------------------------------
MJ
|